Plan regeneracji po sezonie startowym dobra rzecz !

Nie wiem jak Wy ale ja mam z tym problem ?! Nie chodzi mi o to, że nie potrafię wyluzować, zredukować i odpuścić ilości jednostek treningowych w tym okresie. Z tym akurat nie mam problemu bo wiem jak to ważne. Nie jest to przecież mój pierwszy sezon startów w coraz bardziej popularnym i non stop dynamicznie rozwijającym się w naszym kraju Triathlonie.
Chciałbym skupić się raczej na tym jak zaplanować ten lekceważony przez niektórych bardzo ważny okres życia sportowca i to nie tylko sportowca amatora. Podczas naszych sportowych przygotowań wszyscy staramy się realizować swój plan treningowy. W okresie startowym natomiast trenujemy zwykle od startu do startu ( periodyzacja, taper itd. ). Ja np. dodatkowo skrupulatnie uzupełniam mój Excel, odchaczając starty, które już za mną i każdy z nich okraszam moją subiektywna oceną wyścigu.
W sezonie wszystko wydaje się „proste”. Trening – tabelka, test, start – tabelka itd. Tak mniej więcej w telegraficznym skrócie mija każdy sezon i nawet się nie zdążę obejrzeć a tu nachodzi roztrenowanie i czas na regenerację. Nie wiem jak u Was ale u mnie osobiście problem zawsze stwarzał brak w tym czasie jakiegoś konkretnego planu ! Niby wszyscy powtarzają: trening ma być lekki i najlepiej kiedy przyjdzie Ci ochota! Dobrze jest np. zmienić dyscyplinę, spróbować czegoś innego. W kuchni też pełna swoboda dozwolona No i nie można zapomnieć o tym aby godnie i uroczyście zakończyć sezon w gronie znajomych w city by night! No problem, o.k. ale jakoś nie mogę się na dłuższą metę do tego przyzwyczaić. Czułem się zawsze trochę nie swojo bez tego narzuconego sobie przymusu i codziennego kieratu ( oczywiście wszystko na własne życzenie )
Wydaje mi się, że od pewnego czasu znalazłem sprawdzone rozwiązanie na dręczący mnie dylemat . Otóż postanowiłem, że planuję również okres roztrenowania i regeneracji ! Może nie używam do tego Excela ale up to you ? Ja postanowiłem oprzeć swój plan na prostym sumeryjskim wynalazku jakim jest kalendarz Po prostu tylko on służy mi do planowania skrupulatnie tego okresu. Co w takim planie powinno się znaleźć ? Oczywiście wszystko zależy od Was. Ja skupiam się w 100% na tym co powinienem nadrobić lub uzupełnić w życiu prywatnym i służbowym, ponieważ natłok obowiązków i startów w sezonie na to mi nie pozwolił. Priorytetem jest jednak przede wszystkim dla mnie kwestia mojego zdrowia.
Mój plan w tym czasie wygląda mniej więcej jak poniżej:
Widzicie, że sporo czasu poświęciłem regeneracji i KRIO terapii z powodu mojej kontuzji, która dotyczy ścięgna Achillesa. Jeśli coś Wam doskwiera po zakończonym sezonie to zdecydowanie radzę każdemu aby właśnie na zaleczenie i regenerację poświęcić głównie uwagę w czasie roztrenowania i odpoczynku. Wyleczcie wszystkie Wasze urazy a także dajcie ciału a przede wszystkim głowie odpocząć od treningów, startów oraz rutyny. Takie podejście pozwoli nam poczuć głód rywalizacji i w pełni zdrowia z nowymi siłami przystąpić do przygotowań. Zdrowi, wypoczęci i gotowi będziemy mogli śmiało podjąć się realizacji naszych celów pod kątem nowego dobrze zaplanowanego sezonu startowego, ale o tym w kolejnym tekście. Poniżej na zakonczenie jedna z moich ulubionych złotych myśli
Nauczyłem się dawać sobie spokój kiedy tego potrzebuję
Mark Allen
Comments are currently closed.